Pride in London

Tak. Postanowiłem pojechać na londyńską paradę równości. I powiem Ci – była to jedna z najlepszych decyzji w moim życiu. Po pierwsze – coś co przeżywa się po raz pierwszy zawsze jest niezwykłe, po drugie i chyba najważniejsze – dawno nie widziałem tak dobrze, pokojowo i bezstresowo bawiącego się tłumu ludzi. Serio, serio! Możesz być różowy, czarny, albo biały, w kwiatki, kropki albo kreski… nie ważne – bądź sobą i daj być sobą. To jest takie proste i tak cholernie niewykonalne w naszym mentalnie pozaborowym kraju. No nic… może kilka osób też kiedyś pójdzie „od tak sobie” na paradę, dojdzie do wniosku, że jest fajnie i nagle tęcze w Kraju nad Wisłą przestaną płonąć? Kto wie? 😀 Pamiętajcie: Love Is Love! 🙂 🏳️‍🌈

Udostępnij: