Bayraktar w płynie

Kolejna sympatyczna wizyta u studentów na AGH, tym razem połączona z degustacją błękitno-żółtego napoju o jakże pięknej nazwie Bayraktar. Jak wieść gminna niesie, działa on zabójczo i natychmiast jedynie na zwolenników bandyty z Kremla, całej reszcie pozwalając się cieszyć urokami sobotniej, krakowskiej nocy. I żabkę na kluczyk też dostałem. Jest fajnie 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.