Bo rower to jest świat…

„Bo rower to jest świat” …tak kiedyś śpiewał Lech Janerka i zawsze ta piosenka wydawała mi się jakaś taka trochę podejrzana. No bo po co to się męczyć… i to jeszcze „w obcisłym” 😉 Jakieś półtora roku temu, po raz pierwszy wsiadłem na rower hybrydowy i… zrozumiałem o co z tym „światem” chodzi. Ja – […]

Czytaj dalej Bo rower to jest świat…

Październik, listopad, grudzień

Dziwny i momentami przerażający rok 2020, gna szczęśliwie ku swojemu końcowi. Jest nadzieja, że 2021 nie będzie starał mu się dorównać pod względem atrakcji. W tak zwanym międzyczasie działo się sporo. Zawodowo zacząłem monitorować moje miasto (z nadzieją na powrót na Rynek od stycznia 2021), kilka razy odwiedziłem Kraków i po raz pierwszy widziałem jego […]

Czytaj dalej Październik, listopad, grudzień

„Byłem na kursie lodziarskim w Budapeszcie” – rozmowa z Józefem Zdebikiem

Mniej więcej 3 lata temu, w ramach nieistniejącej już niestety inicjatywy radiowej znanej tu i tam jako radio TCK FM tworzyłem cykl audycji „Legendy Tarnowskich Gór”.  Udało mi się wtedy porozmawiać z kilkoma lokalnymi znakomitościami, wśród których znalazł się Józef Zdebik – twórca i właściciel jednej z najbardziej kultowych cukierni w Tarnowskich Górach. Jakiś czas […]

Czytaj dalej „Byłem na kursie lodziarskim w Budapeszcie” – rozmowa z Józefem Zdebikiem

Covakacje 2020

W tym roku wakacje musiały spełnić kilka założeń. Przede wszystkim miało być… fajnie 😀 Czyli zwiedzamy to co zawsze chcieliśmy zobaczyć, to co jest blisko i nie kosztuje milionów monet. Nasze wakacje zaczęliśmy w Krakowie. Były krypty królewskie, Magda Gessler, Pijana Wiśnia, lawendowe pole i milion innych miłych elementów. Pojechaliśmy do Czech, gdzie trochę przypadkiem […]

Czytaj dalej Covakacje 2020

Czerwiec | lipiec i tak dalej

Ktoś ostatnio zapytał, co się dzieje z Ach!Foto i że czemu nieaktualizowane? Ano, Covid proszę Pani wirusy i pandemia. W związku z tym mało spektakularnych akcji, fotografowanie w zasadzie ogranicza się do zdjęć z moich przejażdżek rowerowych (udało mi się wykonać zaplanowany na ten rok dystans 1000 kilometrów i… jadę dalej – kolejny cel 2020 […]

Czytaj dalej Czerwiec | lipiec i tak dalej

Wyjątkowo dziwny maj

No i maj. I na serio wyjątkowo dziwny. Sytuacji z koronawirusem nie  przewidział nawet najstarszy góral. Wszystko stoi. Zasadniczo na głowie. Pracuję pół na pół. Trzy dni z domu trzy dni z biura. Za to pogoda (jak widać na obrazku) bombowa. Wszędzie rzepak. I maseczki. Na rowerze jeżdżę sporo. Zaplanowany na ten rok 1000 kilometrów […]

Czytaj dalej Wyjątkowo dziwny maj