Czerwiec pełen niespodzianek

Po pierwsze – okazało się, że w Polsce pogoda też może być całkiem znośna. Aktualnie mamy lato, które wygląda jak lato. Po drugie – dostałem drugą dawkę szczepionki i certyfikat, który jak tu wszyscy dookoła zapewniają, ma umożliwiać wyloty i powroty z różnych mniej lub bardziej wakacyjnych miejsc na świecie. Po trzecie – zmieniam pracę. […]

Czytaj dalej Czerwiec pełen niespodzianek

Bo rower to jest świat…

„Bo rower to jest świat” …tak kiedyś śpiewał Lech Janerka i zawsze ta piosenka wydawała mi się jakaś taka trochę podejrzana. No bo po co to się męczyć… i to jeszcze „w obcisłym” 😉 Jakieś półtora roku temu, po raz pierwszy wsiadłem na rower hybrydowy i… zrozumiałem o co z tym „światem” chodzi. Ja – […]

Czytaj dalej Bo rower to jest świat…

Październik, listopad, grudzień

Dziwny i momentami przerażający rok 2020, gna szczęśliwie ku swojemu końcowi. Jest nadzieja, że 2021 nie będzie starał mu się dorównać pod względem atrakcji. W tak zwanym międzyczasie działo się sporo. Zawodowo zacząłem monitorować moje miasto (z nadzieją na powrót na Rynek od stycznia 2021), kilka razy odwiedziłem Kraków i po raz pierwszy widziałem jego […]

Czytaj dalej Październik, listopad, grudzień

Wyjątkowo dziwny maj

No i maj. I na serio wyjątkowo dziwny. Sytuacji z koronawirusem nie  przewidział nawet najstarszy góral. Wszystko stoi. Zasadniczo na głowie. Pracuję pół na pół. Trzy dni z domu trzy dni z biura. Za to pogoda (jak widać na obrazku) bombowa. Wszędzie rzepak. I maseczki. Na rowerze jeżdżę sporo. Zaplanowany na ten rok 1000 kilometrów […]

Czytaj dalej Wyjątkowo dziwny maj